Grupy: Początkująca, Zaawansowana, MAX4; lekcje indywidualne
Ślady Łapek
Kategorie: blog
Całe życie Fistaszka było wypełnione czekaniem – czekaniem na mnie… Czekał, kiedy tylko czekać trzeba było – pod drzwiami kiedy wyszłam z domu, pod drzwiami, kiedy weszłam do domu a on był w ogrodzie, pod bramą, kiedy wyjechałam samochodem, pod drzwiami łazienki, całe życie czekał….Kiedyś mniej, bo nie pracowałam, byłam dużo w domu, ostatnio więcej…. Czekał na ukochanego gumowego jeżyka, którego musiałam mu reglamentować – zbyt intensywna zabawa mogła skończyć się kolejną operacją … Nie zapomnę jego radości, kiedy wyjeżdżaliśmy nad morze i tego dzikiego pędu po plaży – przed siebie, byle dalej….ale tak, żeby nie stracić mnie z oczu… Mógł nie jeść – bylebym była blisko… Kiedy mnie nie było – nie spał… Byłam mianownikiem jego szczęścia… Lubił masę różnych rzeczy, ale musiały być ze mną w tle… I tak sobie myślę, że jeżeli istnieje psie niebo, to Fistaszek jest tam bardzo nieszczęśliwy – znowu musi czekać….
Odszedł 14 sierpnia 2009 roku – na zawsze odbił ślady swoich kosmatych łapek w moim sercu…


Dodaj komentarz